Chelsea’s POV
- Nie, proszę, nie. Nie zrozumiałaś mnie dobrze. Nie jesteś powodem, dla którego się tak zachowywałem...
- Więc dlaczego, Zayn? Dlaczego nie chcesz żebym pojechała z wami w trasę? Zrobiłam coś nie tak? – spytałam naprawdę sfrustrowana.
- To skomplikowane, ale przysięgam, że nie jestem na ciebie zły, bo z nami jedziesz. Jesteś wspaniałą piosenkarką i podziwiam twoją pracę. Przepraszam za moje zachowanie. Nie chciałem, żebyś poczuła się jakbym cię nie lubił. Wybacz mi, proszę?
- Jesteś skomplikowany, Zayn. Byłeś zły kiedy Paul, zapytał cię czy nie masz nic przeciwko temu. A teraz chcesz żebym ci uwierzyła, kiedy mówisz, że nie jestem powodem, dla którego się wkurzyłeś?
Westchnął sfrustrowany.
- Chelsea, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale zaufaj mi, że nie jesteś. Paul kazał mi zrobić parę rzeczy, które mi się nie spodobały i to trochę mnie zdenerwowało. Jestem pewien, że w tej chwili myślisz, że jestem dupkiem. Proszę, możemy zacząć to wszystko od początku?
- Wszystko od początku? Co masz na myśli? – spytałam zmieszana. Wyciągnął swoją dłoń z ciepłym uśmiechem na twarzy.
- Cześć, jestem Zayn Malik.
Zdałam sobie sprawę o czym mówił i zaśmiałam się.
- Cześć, jestem Chelsea Taylor - uścisnęłam jego dłoń.
- Więc, Chelsea, miło cię poznać. Naprawdę lubię twoją muzykę i jestem bez wątpienia podekscytowany tym, że pojedziesz z nami w trasę – powiedział z uśmiechem.
- Zaufaj mi, Zayn, nie jesteś podekscytowany bardziej niż ja. Mam nadzieję, że będziemy się dogadywać.
- Oh, jestem pewnien, że będziemy – powiedział i puścił mi oczko.
- Zakładam, że jesteś zuchwały. Nie chcę rujnować tej chwili, Zayn, ale naprawdę muszę iść do łazienki albo wkrótce eksploduję.
- Idź w takim razie. Zaczekam na ciebie na zewnątrz. Chcę spędzić trochę czasu z tobą sam na sam, więc będę mógł ci to wynagrodzić – powiedział z uśmiechem.
Udałam się do łazienki i nie mogłam temu zapobiec, że zaczęłam zachowywać się tam jak jakaś szalona fanka, ponieważ byłam sama. Może on nie jest taki zły. Może moglibyśmy zostać przyjaciółmi.
Zayn's POV
Sprawiłem, że mi wybaczyła. Nie chcę, żeby w ogóle była na mnie zła. Paul zabiłby mnie, gdyby nie pojechała z nami w trasę przeze mnie. Chcę być jej przyjacielem... Niall miał rację. Trochę mi się podoba, ale komu by nie?
Wciąż czekałem na Chelsea, kiedy mój telefon zawibrował. To była wiadomość od Nialla.
Niall: Stary, wszystko w porządku? Gdzie do diabła jesteś ty i Chelsea? Pozostali się martwią. Przeprosiłeś?
Ja: Taa, przeprosiłem. Czekam na nią, jest w łazience. Powiedz pozostałym, że możecie iść bez nas. Przyjdziemy później do Dani. Chcę spędzić więcej czasu z samą Chelsea, żebym mógł przeprosić lepiej :D
Niall: Więc mówisz, że nie jesteś nią zauroczony? Hmm, właśnie widzę, że nie. Ok, my idziemy. Bądź ostrożny, Malik.
Wywróciłem oczami. "Bądź ostrożny", serio? O czym on do diabła gada? Nie chcę jej pieprzyć. Zasługuje na coś więcej.
Właśnie kiedy włożyłem telefon z powrotem do kieszeni, wyszła Chelsea. Uśmiechnąłem się do niej.
- Mmm, pozostali poszli do mieszkania Dani. Powiedziałem im, żeby poszli bez nas, więc mogę ci teraz wynagrodzić moje zachowanie. Dołączymy do nich później. Nie przeszkadza ci to? – zapytałem ją, mając nadzieję, że się nie zezłości.
- Nie, jest w porządku, jeśli faktycznie tam później pójdziemy. Naprawdę chcę poznać Danielle – powiedziała, śmiejąc się.
Również się zaśmiałem.
- Nie martw się, nie zamierzam cię porwać. Więc, wolisz iść do Starbucksa czy do parku?
- Hmm, chodźmy po jakąś kawę do Starbucksa, a potem do parku – powiedziała z uśmiechem, a cała jej twarz rozpromieniła się.
- To wspaniały pomysł. Chodź.
Zaprowadziłem ją do mojego samochodu, kiedy powiedziała:
- Nie wiedziałam, że masz prawo jazdy. Czy naprawdę mogę ci ufać?
Zaśmiałem się.
- Taa, możesz mi zaufać. Nie prowadzę tak źle. Przysięgam ci, że nie umrzemy.
I wsiedliśmy. Droga do Starbucksa była krótka, więc rozmawialiśmy tylko o tym, jak udało mi się zdobyć moje prawo jazdy. Muszę to powiedzieć, też byłem zszokowany, kiedy je dostałem.
Przyjechaliśmy do kawiarni, kupiłem jej cappuccino. Park był w pobliżu, więc zdecydowaliśmy do niego pójść pieszo. Mogę powiedzieć, że była podekscytowana i to sprawiło, że czułem się dobrze. Nie czułem takiej radości od długiego czasu. Usiedliśmy na ławce w parku i porozmawialiśmy przez chwilę. Rozmawialiśmy o zwykłych i poważnych rzeczach, takich jak: co tam w pracy, jak udaje jej się znosić paparazzi oraz jej fanów, którzy otaczają ją za każdym razem, kiedy tylko wyjdzie na zewnątrz.
Zobaczyło nas kilka osób i poprosiło o zdjęcie. Nie zajęło to dużo czasu, aż pojawili się paparazzi i musieliśmy wrócić do mojego samochodu. Byłem pewny, że jutro nasze wspólne zdjęcia będą wszędzie – w telewizji, internecie i gazetach, i może pojawią się też jakieś plotki, że zdradzam Perrie. Ale będąc szczery, nie przejmowałem się tym. Dobrze się bawiłem, coś czego nie robię już z moją aktualną dziewczyną.
- Więc, wybaczyłaś mi? – zapytałem ją kiedy wsiedliśmy do mojego samochodu.
Uśmiechnęła się zadziornie i odwróciła głowę w moją stronę.
- Wybaczyłam ci za co, Malik?
- Za bycie kutasem dzisiaj, wcześniej w studio. Mam nadzieję, że przekonałem cię, że nie jestem złą osobą – powiedziałem zdenerwowany. Naprawdę miałem taką nadzieję.
- Ah, czy wybaczyłam ci za tamto? Nie martw się, Zayn, wybaczyłam. Nie jesteś taki zły, jak myślałam, że jesteś. Jestem pewna, że moglibyśmy zostać naprawdę dobrymi przyjaciółmi – powiedziała z uśmiechem. Taa, ja też mam taką nadzieję.
Cisza wypełniła wnętrze samochodu. Po prostu wpatrywaliśmy się w siebie nawzajem. Nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Nie mogłem się powstrzymać. Pochylałem się do przodu, żeby ją pocałować, kiedy zadzwonił mój telefon. Perrie. Kurwa. Zrujnowała tą chwilę.
_____________________________________
Sorki za wszystkie jakieś niedociągnięcia, ale strasznie źle się czuję i już wątpiłam czy wgl dzisiaj dodam rozdział, ale udało mi się go przetłumaczyć, tak jak obiecałam w czwartek! :) Doceńcie to jakimiś komentarzami, proszę. Nie będę na was za to zła :P
Powiem wam, że robi się coraz fajniej! :D Do napisania!
/Melly
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
http://kraina-fanfiction.blogspot.com/ Hej. Zapraszam na NOWY spis fanfiction ! :D
OdpowiedzUsuńdobrze chociaz akcja strasznie szybka to ok :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam tego twojego bloga Mellunia. :)
OdpowiedzUsuń